Jakiego kupić straszyka

A więc zdecydowaliśmy na straszyka (lub patyczaka czy liśćca). Nie mamy jednak na oku konkretnego gatunku, a nawet jeśli to nie wiadomo czy będzie on dla nas odpowiedni? Na dodatek w ofertach widzimy jakieś małe larwy, średnie larwy, L2, L4, dorosłe, a nawet jaja. Co będzie dla nas najlepsze?

W tym miejscu petBugs przychodzi z pomocą, postaramy się w tym artykule rozwiać wszelkie wątpliwość, które mogą się pojawić przy próbie kupowania straszyka. Podsumowanie wraz z listą najlepszych gatunków na start znajduje się na końcu.

Wybór owada.

By dowiedzieć się, jaki straszyk będzie dla nas odpowiedni, najlepiej odpowiedzieć sobie na kilka prostych pytań.


Ile uwagi możemy mu poświęcić?

Straszyki z reguły nie wymagają dużo, nawet najtrudniejsze z nich są łatwiejsze od popularnych gadów. Jednak różne gatunki są bardziej lub mniej odporne na zaniedbanie. Jeżeli wiemy, że możemy utrzymać rutynę: codziennie spryskiwać terrarium, co tydzień-dwa wymieniać żywność na świeżą i okresowo sprzątać podłoże, oraz poświęcić trochę czasu by przygotować fantastyczne terrarium. To nawet te trudne i efektowne gatunki jak achrioptera fallax nie muszą sprawiać zbyt dużych problemów. Z drugiej strony, gdy mamy mnóstwo spraw na głowie to lepszym wyborem może się okazać np. patyczak rogaty lub straszyk diabelski, temu drugiemu nawet nie trzeba zraszać terrarium! Dla ułatwienia opracowaliśmy własny system oceniania stopnia trudności straszyka, wyrażonego w gwiazdkach. Od 1 – bardzo łatwy do 5 – bardzo trudny (oraz 6, które jest magiczne). Ocena wynika z tego ile opieki dany gatunek wymaga, oraz z potencjalnych problemów z pożywieniem co przenosi nas do…

Stick Insect (Dinophasma braggi)


Czy mamy dostęp do pokarmu?

Pokarm podczas “zielonych” pór roku nigdzie nie jest problemem. Problem zaczyna się, kiedy liście znajdują się już tylko na ziemi. Większość gatunków ma w swoim menu jeżynę, malinę, dęba, różę oraz leszczynę. Z tych roślin tylko zimozielone odmiany jeżyny i róży pozostawiają liście (najczęściej spotykane w lasach i borkach, ale i np. niedaleko dworca w Poznaniu). Jeżeli mamy do nich dostęp to sprawa rozwiązana. Jeżeli nie to pozostaje nam mrożenie liści puki są jeszcze świeże, oraz korzystanie z substytutów. Jednak tylko wytrzymalsze gatunki dadzą radę jeść mrożonki lub trzykrotkę/bluszcz przez zimę. W przypadku delikatnych jak np. cranidium gibbosum można o tym zapomnieć.

Gatunki ligustrożerne jak straszyk diabelski, Necroscia annulipes czy Neophasma subapterum z chęcią pożerają liście ligustru jajolistnego oraz tępolistnego, które są często spotykanymi w mieście roślinami zimozielonymi.

Eurycantha_calcarata_(female,_fifth_instar)


Czy do straszyków dostęp będą miały dzieci?

Nie wszystkie gatunki straszyków są tak bezbronne, jakie się wydają. Wśród naszych opisów zawsze jest w tabelce podane, czy dany gatunek posiada jakąś formę obrony.

Najczęściej występuje ona w postaci drażniącego spreju, który straszyk może wystrzelić na kilkanaście centymetrów jak gaz pieprzowy. Taką formę obrony posiadają przeważnie straszyki ligustrożerne. Nie jest ona niebezpieczna dla zdrowia, ale też małe dzieci nie powinny brać takich owadów na ręce. Przykładowo straszyk diabelski wydziela ciecz o zapachu mięty, która jednocześnie powoduje swędzenie w nosie oraz pieczenie w oczach. Jednak nawet bardzo podrażniony nie strzela nią, a jedynie da się ją wyczuć, podstawiając straszyka do nosa.

Drugą formą obrony są silne kolce na tylnych odnóżach, duże gatunki jak straszyk olbrzymi czy nowogwinejski aktywnie ich używają do samoobrony, czym mogą nawet przeciąć do krwi delikatną skórę dziecka. Warto tu dodać że pomimo posiadania takich kolców, straszyk australijski nie jest w stanie wyrządzić nikomu krzywdy (a czasami próbuje). Tak wiec to że straszyk ma kolce nie znaczy jeszcze że są one niebezpieczne.

Dwa przypadki, które wymagają szczególnego omówienia to straszyk plujący (Anisomorpha paromalus) oraz patyczak peruwiański (Oreophoetes peruana). Ten pierwszy posiada obronna ciecz, która potrafi wywołać kilkugodzinna ślepotę. Drugi wydziela małe ilości substancji mutagennej. Te dwa straszyki powinny być hodowane tylko przez doświadczonych hodowców, a dzieci nigdy nie należy do nich dopuszczać.

Oreophoetes topoense


Jak duże ma być terrarium?

Proste pytanie z prostą odpowiedzią. Terrarium dla straszyków powinno być wysokie przynajmniej na 3x długość dorosłego owada bez odnóży i szerokie na 2x. Przy większej ich ilości należy bardziej zwiększać szerokość niż wysokość. W opisach gatunków podajemy odpowiednie wielkości terrariów dla danych straszyków.

Stick Insect

Małe, duże a może jaja?


Dorosłe owady

  • Nie linieją, co znacznie zmniejsza szanse na jakieś tragiczne incydenty.
  • Nie wymagają tak dużego terrarium – ponieważ nie linieją, wysokość terrarium może wynosić 2x ich długość bez odnóży.
  • Są wytrzymalsze – dorosłe owady są o wiele mniej problematyczne od larw.
  • Składają jaja – możemy szybko zapewnić sobie nową generacje.
  • Kupujemy taką płeć jaką chcemy lub od razu parkę.
  • Dużo kosztują – odchowanie straszyka do dorosłej postaci zabiera dużo czasu i zasobów, dlatego są dużo droższe od larw oraz nieczęsto spotykane. My sami bardzo rzadko wystawiamy dorosłe owady (przeważnie jak likwidujemy z hodowli gatunek).
  • Krócej żyją – stadium larwalne straszyka trwa przeważnie 1/3 życia dla samicy i pół życia samca. Kupując dorosłą samice patyczaka rogatego będziemy się nią cieszyć maksymalnie do 9 miesięcy, gdzie kupując larwę dochodzą jeszcze 4 miesiące dorastania.
  • Zazwyczaj żyją jeszcze krócej – mało kto sprzedaje parkę od razu po linieniu, przeważnie ludzie gromadzą najpierw trochę jaj, kupując formę larwalną mniej więcej wiemy, ile czasu straszyk już żyje.
  • Są problematyczne w wysyłce – owad o dużej masie o wiele gorzej odniesie upadek przesyłki niż mała larwa. Dodatkowo larw jest przeważnie kilka, a więc utrata nawet jednej nie jest taka tragiczna.

Średnie larwy

  • Mają za sobą najniebezpieczniejszy okres życia.
  • Są najlepsze do wysyłki, nie za ciężkie, by odnieść obrażenia przy upadku i nie za małe, by być zmiażdżonym przez np. pożywienie w przesyłce.
  • Mają już określoną płeć.
  • Mają dużo życia przed sobą.
  • Są przeważnie sporo tańsze od dorosłych.
  • Ciągle mają dużo przed sobą – nawet po pierwszych linieniach straszyki są dość wrażliwe.

Małe larwy

  • Są dużo tańsze od średnich larw i dorosłych.
  • Będą żyły najdłużej.
  • Możemy obserwować pełny wzrost straszyka.
  • Dobrze znoszą wysyłki – od 5 larw w górę dorzucamy 1 na wszelki wypadek.
  • Najtrudniejsze mają przed sobą – największa śmiertelność larw jest w L1 i L2.
  • Kupujemy kota w worku – nie wiemy, jaką będą miały płeć, co druga przesyłka zawierająca dwie larwy będzie mieć same samce lub samice.

Jaja

  • Bardzo tanie.
  • Są bezpieczne w wysyłce.
  • Możemy się poszczycić samodzielnym odchowaniem straszyka.
  • Obserwujemy pełny cykl rozwoju straszyka.
  • Zachowujemy inkubator na kolejne generacje.
  • Musimy zbudować inkubator – więcej w “inkubacja”.
  • Nie wszystkie się wyklują – w nawet najlepszym inkubatorze procent wyklucia prawie nigdy nie osiąga 100%, a nieraz bywa poniżej 50%.
  • Kupujemy kota w worku – przy małej ilości jaj możemy skończyć z samymi samcami.
  • Możemy zostać oszukani – rzadko po wyglądzie jaja możemy rozpoznać jego kondycje. Mogło leżeć w inkubatorze od roku i nigdy się nie wykluć, mogło być z hodowli bezpłciowej pomimo że hodowca zapewniał inaczej, w końcu mogło być z takiej hodowli pomimo że gatunek rozmnaża się tylko płciowo przez co nigdy się nie wykluje.

Podsumowanie


Znalezienie odpowiedź jakiego kupić straszyka może zniechęcić osoby po raz pierwszy o nich słyszące. Jednak wśród hodowców istnieje lista gatunków, które idealnie sprawdzają się dla początkujących. Te gatunki to:

Wszystkie patyczaki z tej listy są bardzo wytrzymałe i wybaczą większość błędów początkujących hodowców. Straszyki wymagają odrobinę więcej uwagi, ale ciągle są fantastycznym wyborem na start przygody z tą egzotyką.

Trzeba pamiętać że tak naprawdę to znaczna większość gatunków jest łatwa w hodowli. To nie psy że wymagają właściciela o odpowiednim charakterze, bo się słuchać nie będą 😉 Wszystko zależy tylko od tego ile czasu możemy im poświęcić, oraz ile drogi mamy do źródła pożywienia.

Zdjęcia